Ta strona korzysta z ciasteczek, aby zapewnić Ci najlepszą możliwą obsługę. Informacje o ciasteczkach są przechowywane w przeglądarce i wykonują funkcje takie jak rozpoznawanie Cię po powrocie na naszą stronę internetową i pomaganie naszemu zespołowi w zrozumieniu, które sekcje witryny są dla Ciebie najbardziej interesujące i przydatne.
-
The Newsroom – idealistyczna bajka o dziennikarzach, którym odjechał peron medialnej rzeczywistości
Kiedy obejrzałem pierwszy odcinek The Newsroom, od razu wiedziałem, że to będzie serial irytujący mnie absolutnie wszystkim, a jednocześnie jeden z tych, od których nie będę się mógł oderwać. Doceniam go zarówno za solidną fabułę jak i świetną realizację i grę aktorską, jednocześnie jednak zdając sobie sprawę z tego, jak idiotycznie durny jest i naiwny.…
-
1883 – pionierska podróż przez Dziki Zachód po tytuł królowej westernu feministycznego
Przez ostatnie kilka lat regularnie mi wpadał w internetach tytuł Yellowstone jako przykład świetnego neo-westernu z Kevinem Kostnerem w roli głównej. Nie mam pojęcia czemu zwlekałem tak długo, szczególnie, że bardzo ten gatunek lubię, Kevina też, ale jak już ruszyłem temat, to wsiąkłem doszczętnie. Do decyzji nadrobienia zaległości przyczyniła się solidna promka na subskrypcję SkyShowtime.…
-
Westworld, Futureworld & Beyond – czy androidy śnią o elektrycznych scenarzystach?
Westworld od HBO zaczęliśmy oglądać z Magdą (to moja dziewczyna, wbrew podłym plotkom naprawdę istnieje) ze cztery lata temu. Jakoś na początku drugiego sezonu Magda uznała, że ma dość przefilozofowanego pierdololo i dała sobie spokój. Ja, rzecz jasna, jako poważny zawodnik z podwyższonym latami doświadczeń progiem tolerancji, dzielnie wytrwałem cztery odcinki dłużej. Chyba. Tak przynajmniej…
-
Tour of Duty – suma wietnamskich traum, falstart o dwie dekady i aktorzy, którzy nie umieli, ale dali radę
Ciężko mi się było zebrać do tego tekstu, bo przyzwyczaiłem się (lol, po dwóch razach), że mogę sobie trochę poheheszkować w tych recenzjach, a tu jest takie mocno średnie pole do żartów. Raz na jakiś czas lubię sobie zafundować solidną dawkę kina (a nawet lepiej telewizora) wojennego. Obejrzałem więc niedawno Pacyfik i Generation Kill. Tak…
-
ALF Bundy – irytujący pasożyt z kosmosu, którego pokochali wszyscy, choć nikt nie wiedział, dlaczego
Ze dwa tygodnie temu, w weekend, przeżywając zaskakująco spektakularnego kaca zupełnie nie wiedziałem co ze sobą zrobić, więc zrobiłem to zwykle i zacząłem bezmyślnie przewijać listę propozycji serialowych na HBO (niektórzy ciągle nie wiedzą, wymawia się to HA-BE-O). Oczywiście po 20 minutach nadużywania pokrętła myszki na produkcjach, które albo widziałem za dużo razy albo takich,…
-
Carnival Row – wróżki, miłość, polityka i niedosyt, czyli jak urwać kurze magiczne jaja pod pretekstem pandemii
Skończyłem wczoraj oglądać drugi i jak się okazuje ostatni sezon wysokobudżetowej produkcji fantasy od Amazona i co tu dużo gadać, wkurwiłem się srogo. To że serial został zaorany wiedziałem już od jakiegoś czasu, ale nie podejrzewałem, że uda się twórcom w tych dziesięciu odcinkach tak pięknie spieprzyć całą misterną konstrukcję wybudowaną cztery lata temu. Carnival…





